II wędrówka turystycznym szlakiem Strzyżowa już za nami

W niedzielę 5 listopada o godz. 10.05 wyruszyliśmy ze strzyżowskiego Rynku na drugą wyprawę w nieznane. Grupa powiększyła się o kolejne grono osób, które lubi wędrować i kierując się za naszą przewodniczką Majką Zamorską, stadnie przeszliśmy przez pasy, by spokojnie udać się zgodnie z nieznanym nam planem na nowy szlak. Najważniejsza jak na razie była punktualność (to nasza dewiza), uśmiechy uczestników, przełamanie pierwszych lodów uściskami dłoni i spokojny marsz do przodu.
W przyszłości jednak trzeba będzie oprócz przekupienie aury zadbać o odpowiednie siły, tak aby nawet niesprzyjający podmuch nie przeszkadzał w wyprawie. W sumie, po pierwszych krokach pod górę wszyscy zaczęli się pomalutku ocieplać i rozdziewać. Tempo rozgrzewki to już była indywidualna sprawa każdego z uczestników, ale w zasadzie do pierwszego postoju już większość dostała kolorów, a Ci bardziej oporni rozgrzali się odrobinę inaczej.

I wszystko byłoby rewelacyjne, gdyby nie ten wiatr, a jak wiadomo wiatr jest najgorszy!

Dlatego, w przyszłości trzeba będzie zadbać jeszcze o marsz z wiatrem 🙂 🙂 🙂 tak aby grupa nie snuła się ścieżkami jak wąż, któremu wszystko się podoba i rozciąga się do granic przyzwoitości, czyli do czasu zgubienia szlaku. A zgubić się można przecież zawsze.

[
Jednak pasjonaci wędrowania nie poddali się, ani zawiei, ani szelestowi liści i wędrowali za Majką niczym stado owieczek, co pewien czas z uwagą wysłuchując ciekawych opowieści.
W trakcie niezapomnianej wędrówki owieczki mieszały się sukcesywnie, tak więc nim dotarliśmy do miejsca postoju wszyscy mieli okazję się poznać i wspierać podczas trudów podróży.
Panorama, jak zawsze, niezwykle ozdobna – kusiła aparaty fotograficzne, a nasz niezłomny Dariusz Samolewicz zadbał o to by całą podróż udokumentować swoim aparatem, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni, a dzięki jego pracy twórczej Wy również możecie wczuć się chociaż trochę w atmosferę tego spotkania i w przyszłości wyruszyć z nami na kolejną, III wielką włóczęgę.
[
Na zakończenie wędrówki czekała na nas w Dworze Maria Antonina w Gliniku Zaborowskim miła niespodzianka. Biesiadne spotkanie przygotowane przez gospodarzy Jadwigę i Włodzimierza Uchwatów, które rozpoczęło się ciepłym przyjęciem przez Właścicieli i gorącym poczęstunkiem. Wprowadzenie serdecznej atmosfery od razu zadziało i wszyscy uczestnicy włóczęgi rozgościli się przy stołach.

I ja tam byłam, i miód i wino piłam, a co jeszcze zaśpiewałam… kto był to śpiewał, a kto nie, niech żałuje!

Fundacja na Rzecz Rozwoju Kultury Ziemi Strzyżowskiej składa serdeczne podziękowania Państwu Jadwidze i Włodzimierzowi Uchwatom za gościnę i przygotowanie wspaniałej biesiady.

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "II wędrówka turystycznym szlakiem Strzyżowa już za nami"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bernadka
Gość

Piękna wycieczka, przemiła atmosfera, cudowne fotki, oddające złoto-jesienne uroki trasy przemarszu :))

Ula i Ania
Gość

A nas nie było, buuu 🙁

wpDiscuz